Leszek Knaflewski — Rysunki (Koło Klipsa 1983–1990)

21.02 — 17.03 2012

Obraz rośnie, staje się większy, ma nowe wejścia, do którego płyną przedmioty, sytuacje…

Rysunki Leszka Knaflewskiego to dokumentacja motywów wymykających się dotychczas instytucjonalnemu spojrzeniu i jednocześnie wstęp za kulisy wystaw realizowanych przez grupę Koło Klipsa, której był współzałożycielem. Ta jedna z najważniejszych grup lat 80. rozwinęła doświadczenie polskiego environmentu. Dramaturgię przestrzeni budowali jednak nie poprzez abstrakcję, ale jak sami pisali: „realizm mistyczny”. Instalacje Koło Klipsa funkcjonujące na styku sztuk wizualnych i scenografii umiejętnie operowały doznaniami zmysłowymi (istotne były także zapach i dźwięk) oraz skalą obiektów.

Lata 80. zamarkowane z jednej strony Stanem Wojennym, z drugiej zaś Okrągłym Stołem przynoszą ze sobą wysyp grup artystycznych. Wspólne działanie jest odpowiedzią na słabość instytucji i ich niewydolność; oficjalne przestrzenie nie chcą pokazywać prac młodego pokolenia. Pojawia się kontrastowe wobec konceptualizmu pojęcie ekspresji, a to negatywne różnicowanie ugruntowało wyobrażenie dekady jako wyalienowanej przestrzeni czasu i pozbawiło samą ekspresję elementu kontemplacji. Działalność Koło Klipsa zaprzecza jednak temu podziałowi. Grupa problematyzowała nie tylko galerię jako środowisko dla prac, relacje między obiektami (ich „życie społeczne”) oraz obecność ciała widza w obrębie wystawy. „Rzeźba postmalarska” (jak określała działanie Koło Klipsa Anda Rottenberg) była efektem współpracy członków grupy, którzy rezygnowali z definiowania indywidualnego wkładu.

Trudno patrzeć nam na lata 80. bez kontekstu politycznego. Rysunki Knaflewskiego dają ciekawy komentarz. Zaangażowanie – jeśli tak to jakie? Eskapizm – gdzie? Z kim? Prawda – czyja? Iluzja – co odkrywa? Co ukrywa? Motywy, które interesują Knaflewskiego nie podążają za systemami, dlatego nie można sformatować jego prac do „śladów epoki”. To manifest pojedynczości, której tak bardzo poszukujemy obecnie; przyzwolenie na osobistą narrację; mityzacja rzeczywistości wydobywająca jej inny potencjał niż robi to – często opresyjny – racjonalizm.

Knaflewski wskazuje na materialność świata wokół, na sprawczość tego, co pozornie nie ma na nas wpływu. Rzeczy się rodzą, rzeczy umierają. Kluczowym pojęciem jest jedność – bez podziału na martwe i żywe przedmioty; każdy element jest pełnoprawny i komunikuje się z innymi. Knaflewski nazywa to „demokracjami w porozumiewaniu się”, które dotyczą zależności, intymności z innymi formami wibrującej materii do momentu, kiedy granice podmiotu i przedmiotu nieznacznie się zacierają.

tekst: Aleksandra Jach